Puchar Polski 2019

27 Sierpień 2019

Puchar Polski 2019

 

Baseballiści KWK Construction Dębów Osielsko zajęli trzecie miejsce w turnieju o Puchar Polski seniorów, pozostając z dużym niedosytem wskutek kontrowersyjnego regulaminu. Turniej wygrali białoruscy goście z BK Mińsk, Puchar Polski zdobyła Stal Kutno.

 

Dopuszczenie do udziału w PP liczącego się w Europie zespołu z Mińska było z pewnością dobrym posunięciem Polskiego Związku Baseballu i Softballu. Młoda, lecz bardzo mocna ekipa z Białorusi wniosła powiew świeżości i solidnie przeegzaminowała najlepsze polskie drużyny, znające się już jak przysłowiowe „łyse konie”. BK Mińsk na co dzień występuje w lidze litewskiej, a także w Interlidze z czołowymi zespołami Litwy i Łotwy oraz rosyjskim St. Petersburgiem. W europejskich pucharach od kilku lat mocno trzyma się w drugim co do rangi CEB Cup, podczas gdy polskie zespoły wciąż nie mogą się przebić przez Kwalifikacje Pucharu Federacji, czyli najniższy poziom europejskich rozgrywek klubowych. Podczas tegorocznych Mistrzostw Europy Grupy B reprezentacja Polski uległa 2:12 zespołowi Białorusi, złożonemu w całości z graczy BK Mińsk. Nic więc dziwnego, że goście zza wschodniej granicy wygrali turniej – każde inne rozstrzygnięcie byłoby sporą niespodzianką.

Problem w tym, że regulamin turnieju nie uwzględnił znaczącej przewagi zespołu startującego gościnnie, bez prawa zdobycia Pucharu Polski, nad pretendentami do trofeum. W efekcie dwie najlepsze krajowe drużyny turnieju – Stal i KWK Construction Dęby – w ogóle się ze sobą nie spotkały! Oba zespoły prezentowały podczas turnieju zbliżony poziom gry, ale nie miały okazji skonfrontować się w bezpośrednim pojedynku i na boisku rozstrzygnąć, któremu z nich należy się w tym sezonie Puchar Polski. Tak naprawdę o losach głównego trofeum zadecydowało… losowanie par eliminacyjnych, w którym Stal szczęśliwie wylosowała drogę bez Białorusinów w półfinale. Gdyby to KWK Construction Dęby trafiły do meczu nr 3, z pewnością to w Osielsku świętowano by dziś zdobycie PP… Cóż, to nie pierwszy przykład, że w PZBall regulaminy pisze się na przysłowiowym kolanie i bez głębokiego przemyślenia tematu. Regulaminowe buble to – niestety – niechlubny znak rozpoznawczy tego związku.

 

KWK Construction Dęby zainaugurowały turniej meczem z Centaurami. Stołeczny zespół drugi sezon z rzędu nie awansował do fazy play-off Ekstraligi, ale w piątkowy poranek wykorzystywał dosłownie każdą okazję do zdobycia obiegu. Radosław Zajda, który nie był planowany do miotania w tym spotkaniu, ale musiał awaryjnie zastąpić kolegę, w I odsłonie mozolnie „ustawiał celownik” i stracił 2 obiegi, zanim zdołał przy pełnych bazach wyautować trzeciego rywala. Szybko jednak złapał właściwy rytm i w kolejnych czterech partiach wpuścił do gry tylko trzech pałkarzy – jednak cała trójka zdołała obiec wszystkie bazy! Pałkarze z Osielska też sprawiali wrażenie… nie do końca obudzonych na poranny mecz i w połowie V rundy Centaury prowadziły 5:2.

W dolnej V półrundzie KWK Construction Dęby poderwały się w końcu do walki. Po odbiciu 3 hitów i zbieraniu baz darmo gospodarze objęli wreszcie prowadzenie 6:5, a Centaury zmieniły miotacza. Nieprzygotowani zmiennicy rozdawali bazy i wynik rósł do stanu 15:5! Dopiero czwarty miotacz, junior Tadeusz Romanowski, zdołał zakończyć turę, w której KWK Construction Dęby użyły aż 19 pałkarzy (wszyscy odbijali dwukrotnie, a Szymon Karczewski nawet trzykrotnie!) i zdobyły 13 obiegów. W VI partii, przy dwóch autach i z kompletem biegaczy na bazach, osielszczanie osiągnęli 15-punktową przewagę 20:5, co pozwoliło zakończyć mecz wskutek „reguły miłosierdzia”.

Zdecydowanie więcej emocji było w pozostałych dwóch piątkowych spotkaniach. BK Mińsk już po dwóch rundach prowadził 9:0 z Barons Wrocław. Białorusini wybili dwa 3-punktowe home runy, czym – jak się później okazało – otworzyli worek z wybiciami ponad całym boiskiem! Kiedy jednak miotacza i trenera Barons z USA, Jarona Dorchineza, zastąpił na górce 38-letni weteran reprezentacji Polski Marcin Musiałek, białoruscy pałkarze zostali nagle zastopowani, a wrocławianie zaczęli odrabiać straty. Już w IV partii różnica zmalała do 1 punktu (8:9), ale trener zespołu z Mińska posłał na górkę miotacza Yauhenija Kurhuna, który skutecznie zneutralizował wrocławskich pałkarzy i BK Mińsk wygrał 12:9.

Najciekawszym meczem całego turnieju okazało się starcie broniącej PP i mistrzostwa Polski Silesii Rybnik z liderem Ekstraligi po rundzie zasadniczej Stalą Kutno. Prowadzenie kilkakrotnie przechodziło z rąk do rąk, obcokrajowcy obu drużyn Ryoma Watanabe (Silesia) i Phil Richmond wybili po home runie, a łącznie pałkarze obu zespołów odbili aż 27 hitów. W ostatniej rundzie Stal zdobyła 4 obiegi i odzyskała prowadzenie po 2-bazowym hicie Jakuba Wojtczaka. Ślązacy nie znaleźli już odpowiedzi w dolnej turze i Stal wygrała minimalnie 12:11!

Po pierwszym dniu z turnieju odpadły Centaury, które uzyskały najgorszą różnicę małych punktów. Dwaj pozostali przegrani z eliminacji spotkali się w sobotni ranek w meczu „ostatniej szansy”. Wykorzystali ją wrocławianie, demolując obrońców Pucharu Polski 15:0 (w 6 rundach wskutek przewagi) i eliminując ich z turnieju! Pozostała czwórka drużyn przystąpiła do półfinałów.

Osielszczanie mieli to nieszczęście, że w półfinale trafili na silny team gości z Białorusi. Kalifornijczyk Adan Cabrales stanął na górce miotacza i nieźle wypełniał swoje obowiązki, choć 22-letni Kiryl Kazlouski czynił to jeszcze lepiej! Cabrales przez 6 rund stracił 4 obiegi, z tego 2 zawinione: najlepszy pałkarz turnieju Ilia Dziamczuk już na starcie wybił dabla i dokończył obieg przy autach kolejnych pałkarzy, a w drugim swoim występie wybił home runa, już drugiego w tym turnieju. Kolejne 2 punkty Cabrales stracił wskutek błędów kolegów z formacji defensywnej. Kazlouski wdawał się w długie pojedynki z miejscowymi pałkarzami, niektóre z nich przegrał, ale zachowywał czyste konto straconych obiegów.

W VII partii Cabralesa zastąpił Łukasz Snopek, który po dobrym początku pozwolił rywalom wybić w VIII odsłonie 3 hity i poświęcenie, co kosztowało zespół kolejne 2 punkty. Na półtora rundy przed końcem meczu BK Mińsk prowadził 6:0, ale baseball kocha nagłe zwroty akcji! W dolnej VIII półrundzie KWK Construction Dęby wreszcie zerwały się do ataku po hicie Snopka. Potężnie już zmęczony Kazlouski (kończył grę ze 188 narzutami na liczniku!) przy dwóch autach przegrał dwa pojedynki z pałkarzami i gospodarze zdobyli pierwszy obieg (Paweł Jasiakiewicz) oraz obsadzili wszystkie bazy. Po błędach obrony osielszczanie zdobyli kolejne 3 punkty, ożywiły się trybuny z dopingiem. Białoruski trener zdjął w końcu z górki Kazlouskiego i ponownie posłał w bój 20-letniego Yauhenija Kurhuna, który podczas tegorocznych ME rewelacyjnie narzucał przeciwko reprezentacji Polski i był zwycięskim miotaczem tego spotkania. W piątek narzucił prawie 90 piłek przeciwko Barons i również zanotował na swoim koncie zwycięstwo. Nowy miotacz trafił narzutem swego pierwszego rywala, Jasiakiewicza, co przy komplecie biegaczy w polu dało gospodarzom piąty obieg i strata zmalała do 1 punktu! Kurhun wystrajkował jednak Snopka i zakończył przedostatnią rundę meczu.

Odpowiedź zespołu z Mińska była piorunująca: Białorusini wybili w ostatniej partii 2 dable i 2 single, zdobywając z nich 4 obiegi i odskakując znowu na 5 „oczek”. W dolnej turze Kurhun dość sprawnie wykonał 3 auty i BK Mińsk awansował do finału po zwycięstwie 10:5 nad KWK Construction Dębami. W tym momencie stało się też jasne, że drugi mecz półfinałowy będzie de facto starciem o Puchar Polski! Skoro zespół z Mińska był już w finale, to wiadomo było, że jego polski rywal zapewni sobie główne trofeum już przez sam awans do finałowego spotkania. Kolejny paradoks nieprzemyślanego regulaminu…

Półfinał „o trofeum” miał jednostronny przebieg. Już w inauguracyjnej partii kutnianie wybili 2 dable i objęli prowadzenie 1:0, które zaczęło gwałtownie rosnąć od IV części meczu, w której zawodnicy Stali dokonali unikalnego w skali polskiej wyczynu, odbijając „back-to-back home runs”, czyli dwaj kolejni pałkarze wybili home runy jeden za drugim! Dokonali tego Artur Wojtczak i Phil Richmond. Prawdopodobnie było to pierwsze takie zdarzenie w historii stadionu im. Polskiej Narodowej Fundacji Młodych Baseballistów w Osielsku, który ze względu na wymiary boiska jest najbardziej wymagającym obiektem w Polsce, jeśli chodzi o wybijanie piłek ponad całym boiskiem! Ostatecznie Stal wygrała 13:0, wskutek przewagi już po 7 rundach i zapewniła sobie nie tylko awans do finału, ale także Puchar Polski i związane z nim prawo reprezentowania kraju w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów.

Ogromne rozczarowanie przeżyli fani KWK Construction Dębów, którzy w niedzielne przedpołudnie chcieli obejrzeć swoją drużynę w meczu o III miejsce w turnieju przeciwko Barons Wrocław. Mecz bowiem zakończył się… już po kilku minutach gry! Grający jako trzeci pałkarz od rozpoczęcia spotkania wielokrotny reprezentant Polski w kategoriach młodzieżowych Szymon Skarżyński przy próbie odbicia narzutu trafił pałką w piłkę tak nieszczęśliwie, że ta po odbiciu uderzyła go w twarz… Piłka baseballowa jest bardzo twarda i leci z prędkością znacznie przekraczającą 100 km/h, więc takie uderzenie może być bardzo niebezpieczne. Skarżyński został odwieziony do X Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy, gdzie po badaniach stwierdzono złamanie kości twarzy. Wrocławski baseballista w poniedziałek lub wtorek miał być poddany zabiegowi operacyjnemu.

Kontuzja Skarżyńskiego spowodowała, że wrocławski zespół został zdekompletowany i sędziowie musieli zakończyć mecz, ogłaszając zwycięstwo KWK Construction Dębów walkowerem 9:0. Barons przyjechali na turniej w zaledwie 10-osobowym składzie, z którego w sobotę kontuzja nogi wykruszyła już meksykańskiego łapacza Orlando Del Muro, który doznał urazu w starciu z finiszującym na bazie domowej biegaczem Stali. Druga kontuzja sprawiła, że wrocławski zespół nie miał już do dyspozycji wymaganych 9 graczy.

Mecz finałowy – którego stawką było już tylko zwycięstwo w turnieju, bo Puchar Polski Stal miała już zapewniony – nie przyniósł, niestety, większych emocji. 17-letni miotacz BK Mińsk Ilia Sladzinski w pierwszych czterech partiach wpuścił na bazę tylko jednego pałkarza Stali. W połowie meczu mińszczanie prowadzili już 6:0 i trener Stali Marcin Smakowski zaczął stopniowo wprowadzać do gry dublerów, pozwalając każdemu z przywiezionych na turniej zawodników zaprezentować się na boisku. BK Mińsk wygrał 9:1 i odebrał od gospodarzy puchar za zwycięstwo w turnieju – niemniej okazały, jak Puchar Polski, który po czterech latach przerwy znowu znalazł się w rękach graczy Stali Kutno.

 

Tradycyjnie przy okazji finałów Pucharu Polski rozgrywany jest turniej Baseball.pl Home Run Derby dla najlepszych pałkarzy. Jubileuszowa, X edycja tej imprezy odbyła się na zakończenie pierwszego dnia turnieju. 5 home runów odbitych podczas piątkowych spotkań narobiło miłośnikom piłki bazowej dużego apetytu. Uczestnicy stanęli na wysokości zadania i mimo zapadających ciemności oraz stadionu bardzo wymagającego pod względem odległości i wysokości płotu kończącego boisko od bazy domowej, wybili 15 piłek ponad całym boiskiem! W eliminacjach najlepsi okazali się Jakub Wojtczak (Stal) – 4 HR, Adan Cabrales (USA, KWK Construction Dęby) – 3 HR i Orlando Del Muro (Meksyk, Barons) – 2 HR. Pozostali dwaj reprezentanci KWK Construction Dębów Daniel Catalan (ubiegłoroczny zwycięzca) i Paweł Zagórski nie zdołali tym razem przebić całego boiska. Do finału awansowali dwaj najlepsi zawodnicy z eliminacji – w decydującej rozgrywce J. Wojtczak wybił 2 HR, a Kalifornijczyk z Osielska uzyskał zerowy wynik i również to trofeum pojechało do Kutna.

Tegoroczny turniej o Puchar Polski zapisał się w historii stadionu przy ul. Centralnej w Osielsku rekordową liczbą home runów odbitych w warunkach meczowych (podczas HR Derby miotacz sprzyja pałkarzowi, a w meczu jako przeciwnik stara się uniemożliwić mu wartościowe odbicie). W siedmiu rozegranych spotkaniach oglądaliśmy aż 10 wybić piłki ponad całym boiskiem! Ilia Djemczuk (Mińsk) i Phil Richmond (USA i Stal) wybili po 2 home runy, Yauheni Kurhun, Vadzim Harun (Mińsk), bracia Artur i Jakub Wojtczakowie (Stal), Orlando Del Muro (Meksyk i Barons) oraz Ryoma Watanabe (Japonia i Silesia) posłali „za płot” po jednej piłce.

 

KWK Construction Dęby Osielsko – Centaury Warszawa 20:5 (6 r.)

piątek 23.08.

1

2

3

4

5

6

7

8

9

R

H

E

Centaury

2

0

0

1

2

0

 

 

 

5

3

2

KWK Construction Dęby

2

0

0

0

13

5

 

 

 

20

11

0

obieg kończący mecz zdobyty przy 2 autach

Miotacze: [OSI] Radosław Zajda – Winner, Daniel Catalan (6.)

[WAR] Marek Podgórski – Loser, Piotr Mikołajczyk (5.), Filip Sarota (5.), Tadeusz Romanowski (5.)

KWK Construction Dęby: Acosta C (t6. Cabrales CF), Catalan CF/P, Cromwell SS, Jasiakiewicz 3B, Matuszewski 2B (b4. Sztejka PR/RF), Zagórski 1B, Decowski DH (b5. Macniak PH/DH/C), Teska LF (b6. Szymański PH), Karczewski RF/2B (b6. J. Liwoch PH), Zajda P.

Asysty punktowe: Cromwell – 3, Karczewski, Jasiakiewicz, Zagórski – po 2, Catalan, Macniak, Acosta, Sztejka, Szymański – po 1.

Punkty: Catalan – 4, Acosta, Cromwell – po 3, Karczewski, Sztejka, Zagórski, Macniak – po 2, Jasiakiewicz, Teska – po 1.

Hity: Cromwell – 3, Catalan – 2, Matuszewski, Jasiakiewicz, Karczewski, Zagórski, Macniak, Szymański – po 1.

 

KWK Construction Dęby Osielsko – BK Mińsk 5:10

sobota 24.08.

1

2

3

4

5

6

7

8

9

R

H

E

BK Mińsk

1

0

2

0

0

1

0

2

4

10

14

2

KWK Construction Dęby

0

0

0

0

0

0

0

5

0

5

4

4

Miotacze: [OSI] Adan Cabrales – Loser, Łukasz Snopek (7.)

[MIŃ] Kiryl Kazlouski – Winner, Yauheni Kurhun (8.)

KWK Construction Dęby: Catalan CF, Cromwell SS, Jasiakiewicz 3B, Cabrales P (t7. Snopek P), Sztejka LF, Zagórski 1B, Szymański C (b9. Teska PH), Zajda RF, Macniak 2B (t4. Karczewski 2B, t7. Acosta 2B).

Asysty punktowe: Zajda, Jasiakiewicz – po 1.

Punkty: Jasiakiewicz, Snopek, Szymański, Zajda, Acosta – po 1.

Hity: Cromwell, Catalan, Zajda, Snopek – po 1.

 

KWK Construction Dęby Osielsko – Barons Wrocław 9:0 walkower

niedziela 25.08.

1

2

3

4

5

6

7

8

9

R

H

E

Barons

0

 

 

 

 

 

 

 

 

0

0

0

KWK Construction Dęby

 

 

 

 

 

 

 

 

 

9

0

0

Miotacze: [OSI] Łukasz Przybułek

[WRO] Robert Roggenbuck

KWK Construction Dęby: Acosta C, Cromwell SS, Jasiakiewicz 3B, Cabrales 1B, Sztejka LF, Decowski DH, J. Pochwała RF, Zajda CF, Karczewski 2B, Przybułek P.

 

Puchar Polski 2019
Osielsko, 23-25 sierpnia 2019

Wyniki:

piątek:
KWK Construction Dęby Osielsko – Centaury Warszawa 20:5 (6 r. - przewaga)
Barons Wrocław – BK Mińsk 9:12
Silesia Rybnik – Stal Kutno 11:12
sobota:
Silesia Rybnik – Barons Wrocław 0:15 (6 r. przewaga)
półfinały:
KWK Construction Dęby Osielsko – BK Mińsk 5:10
Barons Wrocław – Stal Kutno 0:13 (7 r. przewaga)
niedziela – finały:
KWK Construction Dęby Osielsko – Barons Wrocław 9:0 (walkower – o III miejsce)
Stal Kutno – BK Mińsk 1:9 (finał turnieju o PP)

 

Klasyfikacja końcowa:

1. BK Mińsk (Białoruś)
2. Stal Kutno – zdobywca Pucharu Polski 2019
3. KWK Construction Dęby Osielsko
4. Barons Wrocław
5. Silesia Rybnik
6. Centaury Warszawa

 

W najbliższy weekend wracamy do rozgrywek Ekstraligi - rozpoczyna się faza play-off. KWK Construction Dęby zmierzą się w półfinale z Silesią Rybnik, w serii do 3 zwycięstw. Pierwsze dwa mecze rozegrane zostaną w Osielsku w sobotę 31 sierpnia o godz. 14 i w niedzielę 1 września o godz. 11.
 
 
Ze sportowym pozdrowieniem
Jarek S. Kaźmierczak

zamknij x

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.